#1605464 21.09.2013 21:07:41
Chodziłam po Górskiej Łące. Nagle ktoś mnie zaczepił:
Vq: Co ty tutaj robisz? To moje tereny!
Odwróciłam się i ujrzałam oszałamiająco przystojnego ogiera maści palomino. Był naprawdę cudowny, jedno słowo nie umiało go opisać.
Dq: Haha. Twoich terenach? - wytrząsnęłam się z szoku i zaczęłam walczyć
Vq: Tak. Te góry należą do mnie, więc bądź tak miła i się stąd wynieś
Dq: Może i góry są wasze, ale polana należy do mojego stada
Vq: Taka klaczka jak ty ma własne stado? - uniósł brew
Dq: Po pierwsze: to stado mojej mamy. Po drugie: a czemu nie mogłabym mieć?
Vq: Dobra, dobra. Może przestańmy zachowywać się jak dzieci? Przepraszam, poniosło mnie. - westchnął
Dq: Więc może jeszcze raz spróbujemy pogadać, normalnie, jak dorośli?
Vq: Więc mówisz, że te tereny należą do stada twojej matki?
Dq: Ta polanka. Góry są ponoć twoje. Dziwne, myślałam, że też nasze.
Vq: A ja myślałem, że ta polanka jest nasza...
Dq: No to mamy ciężki dylemat... - pokręciłam głową
Vq: A w ogóle... Jestem Vequendé, a ty?
Dq: Daiquiri - uśmiechnęłam się promiennie. Ogier odwzajemnił uśmiech szarmancko.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
<Ciąg dalszy nastąpi>
Vq: Co ty tutaj robisz? To moje tereny!
Odwróciłam się i ujrzałam oszałamiająco przystojnego ogiera maści palomino. Był naprawdę cudowny, jedno słowo nie umiało go opisać.
Dq: Haha. Twoich terenach? - wytrząsnęłam się z szoku i zaczęłam walczyć
Vq: Tak. Te góry należą do mnie, więc bądź tak miła i się stąd wynieś
Dq: Może i góry są wasze, ale polana należy do mojego stada
Vq: Taka klaczka jak ty ma własne stado? - uniósł brew
Dq: Po pierwsze: to stado mojej mamy. Po drugie: a czemu nie mogłabym mieć?
Vq: Dobra, dobra. Może przestańmy zachowywać się jak dzieci? Przepraszam, poniosło mnie. - westchnął
Dq: Więc może jeszcze raz spróbujemy pogadać, normalnie, jak dorośli?
Vq: Więc mówisz, że te tereny należą do stada twojej matki?
Dq: Ta polanka. Góry są ponoć twoje. Dziwne, myślałam, że też nasze.
Vq: A ja myślałem, że ta polanka jest nasza...
Dq: No to mamy ciężki dylemat... - pokręciłam głową
Vq: A w ogóle... Jestem Vequendé, a ty?
Dq: Daiquiri - uśmiechnęłam się promiennie. Ogier odwzajemnił uśmiech szarmancko.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
<Ciąg dalszy nastąpi>
Admin widzi wszystko. Kiedy wychodzisz, z kim się spotykasz, kiedy idziesz spać...
~ Daisy
~ El Diablo
~ Sophie
~ El Shafire
~ Daisy
~ El Diablo
~ Sophie
~ El Shafire