#1635908 25.10.2013 15:14:29
Rano obudził mnie Devo. Był bardzo podekscytowany i radosny. Spojrzałem przez grotę i zauważyłem, że ziemia jest pokryta białym puchem. Niby taki normalny dzień, a jednak wszystko było takie magiczne...
ED: Dziś święta! - uśmiechnąłem się do syna i pocałowałem go w czoło.
Dv: Tak, tato! - skakał radosny.
ED: Ale ciiiii... Chcesz mamę obudzić? - spojrzałem na leżącą sylwetkę obok mnie i westchnąłem, zauroczony. Czy mogło być coś piękniejszego?
Dv: Tato, jak wygląda ten gwiazdozbiór Walczących Pegazów? - spytał.
ED: Szczerze, synku? Nigdy go nie widziałem... - westchnąłem.
Dv: Jak to?
ED: Nie miałem okazji. Gdy byłem młodszy o tej porze już smacznie spałem... - słysząc to źrebak stulił uszka, smutny. - Jednak ja nie będę kazał ci iść spać.
Dv: Dziękuję, tato! - przytulił się do mnie, szczęśliwy.
ED: Ale nie obiecuję, że go zobaczysz. Po pierwsze: twoja mama. Po drugie: to jest baaardzo późno.
Dv: Dam radę! - krzyknął, tym samym budząc moją ukochaną.
<Gwiazdo?>
ED: Dziś święta! - uśmiechnąłem się do syna i pocałowałem go w czoło.
Dv: Tak, tato! - skakał radosny.
ED: Ale ciiiii... Chcesz mamę obudzić? - spojrzałem na leżącą sylwetkę obok mnie i westchnąłem, zauroczony. Czy mogło być coś piękniejszego?
Dv: Tato, jak wygląda ten gwiazdozbiór Walczących Pegazów? - spytał.
ED: Szczerze, synku? Nigdy go nie widziałem... - westchnąłem.
Dv: Jak to?
ED: Nie miałem okazji. Gdy byłem młodszy o tej porze już smacznie spałem... - słysząc to źrebak stulił uszka, smutny. - Jednak ja nie będę kazał ci iść spać.
Dv: Dziękuję, tato! - przytulił się do mnie, szczęśliwy.
ED: Ale nie obiecuję, że go zobaczysz. Po pierwsze: twoja mama. Po drugie: to jest baaardzo późno.
Dv: Dam radę! - krzyknął, tym samym budząc moją ukochaną.
<Gwiazdo?>
Admin widzi wszystko. Kiedy wychodzisz, z kim się spotykasz, kiedy idziesz spać...
~ Daisy
~ El Diablo
~ Sophie
~ El Shafire
~ Daisy
~ El Diablo
~ Sophie
~ El Shafire