#1615675 04.10.2013 16:15:28
Tak jak umówili się moi rodzice, pogrzeb Isabell miał odbyć się dzisiaj. Kiedy tylko się obudziłem poczułem wielki ból, bo nadszedł ten dzień. Dzień, w którym miałem pożegnać się z siostrą na zawsze. Wstałem w grobowym humorze, a wychodząc z groty i kierując się do sadu do nikogo się nie uśmiechałem. Słyszałem słowa typu "Tak mi przykro" i tak dalej, jednak co mogą słowa? Potrzebowałem kogoś bliskiego z kim mógłbym użalać się nad stratą. Tym kimś nie mogła byś siostra, matka czy ojciec. Tą osobą mogła być tylko ta jedyna klacz, dla której oddałbym życie. Tylko czy kiedyś takiego kogoś sobie znajdę?
Kiedy nadszedł czas uroczystości poszedłem w odpowiednie miejsce, czyli na Górską Łąkę. Tak jak na ślubie rodziców zebrały się oba stada, chociaż ci z drugiego prawie nie znali Belli. Po chwili pojawił się Carlos, który miał poprowadzić ceremonię. Podszedłem do mamy i taty. Mama płakała w jego ramię, a on próbował ją pocieszyć. Spojrzałem na niego z bólem w oczach.
<Kyar?>
Kiedy nadszedł czas uroczystości poszedłem w odpowiednie miejsce, czyli na Górską Łąkę. Tak jak na ślubie rodziców zebrały się oba stada, chociaż ci z drugiego prawie nie znali Belli. Po chwili pojawił się Carlos, który miał poprowadzić ceremonię. Podszedłem do mamy i taty. Mama płakała w jego ramię, a on próbował ją pocieszyć. Spojrzałem na niego z bólem w oczach.
<Kyar?>
Admin widzi wszystko. Kiedy wychodzisz, z kim się spotykasz, kiedy idziesz spać...
~ Daisy
~ El Diablo
~ Sophie
~ El Shafire
~ Daisy
~ El Diablo
~ Sophie
~ El Shafire