Cl: Auaaa! - dostałem kamykiem w łeb
Lx: Wybacz! - podeszła do mnie po czym ja skierowałem trujący drzew na skałę
Cl: Już nie rzucisz. - zachichotałem
Lx: Fajna moc, możesz wszystko niszczyć. - wyszczerzyła zęby
Cl: Możliwe... - zrobiłem dumna minę
Lx: Hahahah! - parsknęła śmiechem
Cl: Co?
Lx: Twoja mina! Zajebiaszcza.
Faktycznie minę miałem jak z lamusa.
Cl: Heheh? - położyłem się na trawie i spojrzałem w niebo, było pełne gwiazd - Piękne te dzisiejsze niebo!
Po chwili i Lea położyła się na plecach i z rozkoszą patrzyła w gwiazdy
Lx: Piękne... - uśmiechnęła się
Gadaliśmy jeszcze chyba przez godzinę. Potem stwierdzilismy że trzeba wracać do grot.
Cl: Miło było pogadać. Sądze że i jutro się spotkamy. - uśmiechnąłem się
Lx: Jasne że tak.
Cl: W tej chwili powiem czy chcesz bym cię odprowadził?
Lx: Jak chcesz.
Cl: To chodźmy! Wyścig?
Lx: Jasne!
Cl: 3... 2... 1... START!
<koniec>
Lx: Wybacz! - podeszła do mnie po czym ja skierowałem trujący drzew na skałę
Cl: Już nie rzucisz. - zachichotałem
Lx: Fajna moc, możesz wszystko niszczyć. - wyszczerzyła zęby
Cl: Możliwe... - zrobiłem dumna minę
Lx: Hahahah! - parsknęła śmiechem
Cl: Co?
Lx: Twoja mina! Zajebiaszcza.
Faktycznie minę miałem jak z lamusa.
Cl: Heheh? - położyłem się na trawie i spojrzałem w niebo, było pełne gwiazd - Piękne te dzisiejsze niebo!
Po chwili i Lea położyła się na plecach i z rozkoszą patrzyła w gwiazdy
Lx: Piękne... - uśmiechnęła się
Gadaliśmy jeszcze chyba przez godzinę. Potem stwierdzilismy że trzeba wracać do grot.
Cl: Miło było pogadać. Sądze że i jutro się spotkamy. - uśmiechnąłem się
Lx: Jasne że tak.
Cl: W tej chwili powiem czy chcesz bym cię odprowadził?
Lx: Jak chcesz.
Cl: To chodźmy! Wyścig?
Lx: Jasne!
Cl: 3... 2... 1... START!
<koniec>
~Callan