Byłem w swojej grocie, bawiąc się z synem. Przybiegła zziajana Gwiazda.
ED: Co się stało? - spytałem.
G: Cynamon... On... Jest... Ciężko ranny... - wyspała. Skinąłem głową i pobiegłem za nią na zachód. Ujrzałem tam Cynamona, naprawdę ciężko rannego. Nie było go jak zbierać, jednak musiałem mu pomóc, przynajmniej spróbować. Uklęknąłem przy nim i zacząłem opatrywać rany. Większość żeber było połamane, prawa przednia noga była skręcona. Kiedy utamowałem krwawienie wziąłem go na grzbiet i zaniosłem do swojej groty, gdzie nastawiłem kości. Było z nim bardzo ciężko, ale żył i to było najważniejsze.
S: Co z nim? - zapytała.
ED: Jest w bardzo złym stanie, ale przeżyje. Przez pierwsze tygodnie będzie musiał dużo odpoczywać, a ktoś będzie musiał robić mu specjalne opaski, dzięki którym kości się prawidłowo zrosną. Przez wiele miesięcy nie będzie mógł biegać... - westchnąłem - Będzie potrzebny ktoś do rehabilitacji.
S: Ja to zrobię. - uśmiechnęła się.
ED: Jesteś pewna? To bardzo ciężka praca, a ty jeszcze masz swoją robotę...
S: Chcę to zrobić... Dla niego...
ED: Chcesz go zobaczyć?
S: Byłabym wdzięczna. - wyszczerzyła zęby i weszła do mojej groty.
<Cynamon?>
ED: Co się stało? - spytałem.
G: Cynamon... On... Jest... Ciężko ranny... - wyspała. Skinąłem głową i pobiegłem za nią na zachód. Ujrzałem tam Cynamona, naprawdę ciężko rannego. Nie było go jak zbierać, jednak musiałem mu pomóc, przynajmniej spróbować. Uklęknąłem przy nim i zacząłem opatrywać rany. Większość żeber było połamane, prawa przednia noga była skręcona. Kiedy utamowałem krwawienie wziąłem go na grzbiet i zaniosłem do swojej groty, gdzie nastawiłem kości. Było z nim bardzo ciężko, ale żył i to było najważniejsze.
S: Co z nim? - zapytała.
ED: Jest w bardzo złym stanie, ale przeżyje. Przez pierwsze tygodnie będzie musiał dużo odpoczywać, a ktoś będzie musiał robić mu specjalne opaski, dzięki którym kości się prawidłowo zrosną. Przez wiele miesięcy nie będzie mógł biegać... - westchnąłem - Będzie potrzebny ktoś do rehabilitacji.
S: Ja to zrobię. - uśmiechnęła się.
ED: Jesteś pewna? To bardzo ciężka praca, a ty jeszcze masz swoją robotę...
S: Chcę to zrobić... Dla niego...
ED: Chcesz go zobaczyć?
S: Byłabym wdzięczna. - wyszczerzyła zęby i weszła do mojej groty.
<Cynamon?>
Admin widzi wszystko. Kiedy wychodzisz, z kim się spotykasz, kiedy idziesz spać...
~ Daisy
~ El Diablo
~ Sophie
~ El Shafire
~ Daisy
~ El Diablo
~ Sophie
~ El Shafire