I: Chętnie pójdę z Tobą na spacer.-powiedziałam uśmiechając się promiennie.
Inne klacze spojrzały na mnie z zazdrością. Zaśmiałam się i w towarzystwie ogiera ruszyłam do przodu.
Y: Cieszę się iż zgodziłaś się na spacer w moim towarzystwie.-powiedział uśmiechając się delikatnie.
I: A ja się cieszę iż zaproponowałeś mi spacer w Twoim towarzystwie.-uśmiechnęlam się uroczo, wzdychając.- No i jak mogłabym Ci odmówić?
Ogier zachichotał, a ja uśmiechnęłam się znowu.
Y: A właściwie to gdzie idziemy? -zapytał po chwili.
I: No idziemy tak po prostu. To znaczy przed siebie.-parsknęłam śmiechem, spoglądajác na ogiera.
Y: Ah, Iso, Iso, Iso...-westchnął.
Po krótkiej chwili widać było już złoty piasek, morska sól uderzała swym zapachem w nozdrza a w oddali dało się zobaczyć morze.
Stałam tak zapatrzona morze gdy nagle podskoczyłam.To ogier zaczął mnie łaskotać.
I: Pożałujesz tego! - krzyknęłam zalewając się łzami, ze śmiechu.
< Ray? >
Inne klacze spojrzały na mnie z zazdrością. Zaśmiałam się i w towarzystwie ogiera ruszyłam do przodu.
Y: Cieszę się iż zgodziłaś się na spacer w moim towarzystwie.-powiedział uśmiechając się delikatnie.
I: A ja się cieszę iż zaproponowałeś mi spacer w Twoim towarzystwie.-uśmiechnęlam się uroczo, wzdychając.- No i jak mogłabym Ci odmówić?
Ogier zachichotał, a ja uśmiechnęłam się znowu.
Y: A właściwie to gdzie idziemy? -zapytał po chwili.
I: No idziemy tak po prostu. To znaczy przed siebie.-parsknęłam śmiechem, spoglądajác na ogiera.
Y: Ah, Iso, Iso, Iso...-westchnął.
Po krótkiej chwili widać było już złoty piasek, morska sól uderzała swym zapachem w nozdrza a w oddali dało się zobaczyć morze.
Stałam tak zapatrzona morze gdy nagle podskoczyłam.To ogier zaczął mnie łaskotać.
I: Pożałujesz tego! - krzyknęłam zalewając się łzami, ze śmiechu.
< Ray? >