D: Nie wiem co zrobiłabym bez ciebie. - uśmiechnęłam się do niego, jedząc słodkie jabłka.
K: A ja bez ciebie. - wyszeptał do mojego ucha.
D: Weź jabłko, nic nie jadłeś. - podsunęłam mu jeden owoc.
K: Dzięki. - uśmiechnął się szarmancko i zjadł smakołyk ze smakiem. Popiłam śniadanie krystaliczną wodą, po czym zaczęłam:
D: Piękna dziś jesień. Może przejdziemy się?
K: Kusząca propozycja. Łąka Miłości? - zaproponował.
D: Tak! - ucieszyłam się. Wstałam i stanęłam u wyjścia, czekając na ukochanego. Podszedł do mnie, patrząc mi głęboko w oczy. Uśmiechając się do siebie i ciągle dotykając bokami poszliśmy w stronę Łąki Miłości. Spotkaliśmy tam Diabla. Pogadaliśmy trochę, jednak chcieliśmy zostać sami. W końcu poszedł na kolejną lekcję z Espaną. Esp uczyła go o tutejszych roślinach, bo najlepiej się na nich znała. Kiedy zostaliśmy sami, Kyar obdarowywał mnie pocałunkami, a ja odwdzięczałam się promiennymi uśmiechami.
<Koniec>
K: A ja bez ciebie. - wyszeptał do mojego ucha.
D: Weź jabłko, nic nie jadłeś. - podsunęłam mu jeden owoc.
K: Dzięki. - uśmiechnął się szarmancko i zjadł smakołyk ze smakiem. Popiłam śniadanie krystaliczną wodą, po czym zaczęłam:
D: Piękna dziś jesień. Może przejdziemy się?
K: Kusząca propozycja. Łąka Miłości? - zaproponował.
D: Tak! - ucieszyłam się. Wstałam i stanęłam u wyjścia, czekając na ukochanego. Podszedł do mnie, patrząc mi głęboko w oczy. Uśmiechając się do siebie i ciągle dotykając bokami poszliśmy w stronę Łąki Miłości. Spotkaliśmy tam Diabla. Pogadaliśmy trochę, jednak chcieliśmy zostać sami. W końcu poszedł na kolejną lekcję z Espaną. Esp uczyła go o tutejszych roślinach, bo najlepiej się na nich znała. Kiedy zostaliśmy sami, Kyar obdarowywał mnie pocałunkami, a ja odwdzięczałam się promiennymi uśmiechami.
<Koniec>
Admin widzi wszystko. Kiedy wychodzisz, z kim się spotykasz, kiedy idziesz spać...
~ Daisy
~ El Diablo
~ Sophie
~ El Shafire
~ Daisy
~ El Diablo
~ Sophie
~ El Shafire