K: Wcale, że nie. - powiedziałem ostro, całując ją namiętnie.
D: Kyar! - zaśmiała się.
K: Oj, co? - przybrałem łobuzerską minę.
D: W starym ciele, młody duch. - powiedziała śmiejąc się.
K: Oj mogę się odmłodzić, gdy tylko będę mieć eliksir odmładzający. - uśmiechnąłem się.
D: Nie, umrzemy razem. Okej? - zapytała.
K: Kochanie, nie mów mi tu o śmierci! - krzyknąłem oburzony.
D: Czemu? - odpowiedziała zdziwiona.
K: Jak będziesz krakać, to śmierć nadejdzie szybciej. - wyjaśniłem jej.
D: Oj, dobra Panie Przesadny. - powiedziała.
K: Ja ci dam Pana Przesadnego! - zacząłem ja gilgotać.
D: Przestań! Przestań! - zaczęła piszczeć zanosząc się śmiechem.
K: Pfy, wystraszysz wszystkich... - prychnąłem odwracając się.
D: Kyar? Coś się stało? - zapytała przerażona.
K: Nie głuptasie! - zaśmiałem się.
<Daisy?>
D: Kyar! - zaśmiała się.
K: Oj, co? - przybrałem łobuzerską minę.
D: W starym ciele, młody duch. - powiedziała śmiejąc się.
K: Oj mogę się odmłodzić, gdy tylko będę mieć eliksir odmładzający. - uśmiechnąłem się.
D: Nie, umrzemy razem. Okej? - zapytała.
K: Kochanie, nie mów mi tu o śmierci! - krzyknąłem oburzony.
D: Czemu? - odpowiedziała zdziwiona.
K: Jak będziesz krakać, to śmierć nadejdzie szybciej. - wyjaśniłem jej.
D: Oj, dobra Panie Przesadny. - powiedziała.
K: Ja ci dam Pana Przesadnego! - zacząłem ja gilgotać.
D: Przestań! Przestań! - zaczęła piszczeć zanosząc się śmiechem.
K: Pfy, wystraszysz wszystkich... - prychnąłem odwracając się.
D: Kyar? Coś się stało? - zapytała przerażona.
K: Nie głuptasie! - zaśmiałem się.
<Daisy?>