Szedłem spacerkiem przez tereny stada. Idąc w stronę jeziora ujrzałem Trevora.
"Ugh, to znowu on" - pomyślałem, zły
T: O hej, Diablo. - uśmiechnął się do mnie niepewnie
ED: Hej - powiedziałem od niechcenia
T: Co tam?
ED: Możesz przestać? Mam z tobą gadać po tym co zrobiłeś moim rodzicom? A może mam ci jeszcze mówić "tato"?!
Ogier spuścił łeb, a ja wziąłem głęboki wdech, żeby się uspokoić.
ED: Dobra. Przepraszam, ale ostatnio jestem zdenerwowany.
T: Nic się nie stało - powiedział, wzdychając
ED: Jesteś pewien?
T: Tak. Źle postąpiłem, wiem. Schrzaniłem życie ci i twojej rodzinie. To ja przepraszam.
ED: Te słowa to nie do mnie, a do taty
T: Chcesz, żeby mnie zabił? On mnie nigdy nie wysłucha, a co dopiero przyjmie przeprosiny! - przewrócił oczami
ED: Zawsze można mieć nadzieję, nie?
<Trevor?>
"Ugh, to znowu on" - pomyślałem, zły
T: O hej, Diablo. - uśmiechnął się do mnie niepewnie
ED: Hej - powiedziałem od niechcenia
T: Co tam?
ED: Możesz przestać? Mam z tobą gadać po tym co zrobiłeś moim rodzicom? A może mam ci jeszcze mówić "tato"?!
Ogier spuścił łeb, a ja wziąłem głęboki wdech, żeby się uspokoić.
ED: Dobra. Przepraszam, ale ostatnio jestem zdenerwowany.
T: Nic się nie stało - powiedział, wzdychając
ED: Jesteś pewien?
T: Tak. Źle postąpiłem, wiem. Schrzaniłem życie ci i twojej rodzinie. To ja przepraszam.
ED: Te słowa to nie do mnie, a do taty
T: Chcesz, żeby mnie zabił? On mnie nigdy nie wysłucha, a co dopiero przyjmie przeprosiny! - przewrócił oczami
ED: Zawsze można mieć nadzieję, nie?
<Trevor?>
Admin widzi wszystko. Kiedy wychodzisz, z kim się spotykasz, kiedy idziesz spać...
~ Daisy
~ El Diablo
~ Sophie
~ El Shafire
~ Daisy
~ El Diablo
~ Sophie
~ El Shafire