K.Wcześniej byłem, ale teraz.. już chyba nie.-Uśmiechnąłem się.-A ty na Trevora?
Dq. Tak, cały czas jestem nań zła.-Powiedziała.-Nie przepadam za nim.
K.A ja?Ja bym go chętnie zabił.-Mruknąłem, po czym zmieniłem temat.-To chyba twój brat, prawda?
Dq.Tak.Pójdziesz ze mną?-Zapytała.
K.Nie.-Westchnąłem.-W tym jest właśnie problem:
-Ty mi przypominasz twoją matkę, ale on.. on to co innego.Przepraszam Dari.
Dq.Dobrze.-Lekko posmutniała jednak po chwili szybko galopowała by porozmawiać z bratem.-Dziękuję!
Krzyknęła będąc już w oddali.
Uśmiechnąłem się lekko, po czym zatroskany zawróciłem i zacząłem galopować przez wszystkie nasze tereny.
K.Daisy..-Szepnąłem i pobiegłem do naszej groty, by zobaczyć się z moją partnerką.
KONIEC
Dq. Tak, cały czas jestem nań zła.-Powiedziała.-Nie przepadam za nim.
K.A ja?Ja bym go chętnie zabił.-Mruknąłem, po czym zmieniłem temat.-To chyba twój brat, prawda?
Dq.Tak.Pójdziesz ze mną?-Zapytała.
K.Nie.-Westchnąłem.-W tym jest właśnie problem:
-Ty mi przypominasz twoją matkę, ale on.. on to co innego.Przepraszam Dari.
Dq.Dobrze.-Lekko posmutniała jednak po chwili szybko galopowała by porozmawiać z bratem.-Dziękuję!
Krzyknęła będąc już w oddali.
Uśmiechnąłem się lekko, po czym zatroskany zawróciłem i zacząłem galopować przez wszystkie nasze tereny.
K.Daisy..-Szepnąłem i pobiegłem do naszej groty, by zobaczyć się z moją partnerką.
KONIEC