Lazurowe Wybrzeże

Kyarameru
25.08.2013 16:20:42
Stanowisko: Beta
Posty: 41 #1580065
K.Uważaj jak chodzisz...-syknąłem.-Daiquiri.
Dq.Przepraszam Kyarameru..-klacz spuściła wzrok.-Przepraszam że mój ojciec zepsuł ci związek.
Po chwili całkowicie się rozbeczała.Kurde,i jak ja mam tu takie dziecko pocieszyć?
K.Nie martw się.-szepnąłem czule.-Przebaczę ci.
Nagle uświadomiłem sobie iż chcę wziąść na siebie jej edukację. Chcę jej pomóc gdyż ojca się wyrzekła i nie ma nikogo oprócz matki i brata.
K.Słyszałem że masz problem z mocą.-powiedziałem.-Pomogę ci.
Dq.Naprawdę?-w jej oczach zalśniły łzy szczęścia.-Pomożesz mi?
K.Tak.-powiedziałem.-Chodź.
Zaprowadziłem ją na jakąś polankę gdzie zacząłem jej tłumaczyć jak nad sobą panować by komuś innemu krzywdy ani niczego innego nie zrobić.
~5 godz. później~
Dq.Tato?
K.Dari...tak?-miałem ochotę zbesztać ją za "tato" ale przecież nie ma innego ojca.To znaczy ma,ale się go wyrzekła.
<Dari?>

Inicjał Daiquiri to Dq, nie D oczko
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!