Razem z Sophie przebywaliśmy na łące. Co chwila któreś z nas albo jadło trawę, albo jabłka rosnące na drzewie obok. Ciemna postura klaczy robiła coś przy jabłkach. Ze zdziwienia zawołałem :
Cv: Przepraszam , kto tam jest ?!
Zjawa natychmiast zniknęła, a ja wzruszyłem tylko ramionami.
S: Przejmujesz się nią ? - Tina zaśmiała się uroczo.
Cv: Co ? Nie.. - ironiczny ton zamienił się w śmiech.
S: No idź po trochę tych jabłek.. - wskazała na drzewo skinieniem głowy.
Powoli i ociężale podszedłem do rośliny i nazbierałem trochę owoców. Jedneg o trochę ugryzłem i poczułem się słabo.
< Sophie, Princess, Rene ? >
Cv: Przepraszam , kto tam jest ?!
Zjawa natychmiast zniknęła, a ja wzruszyłem tylko ramionami.
S: Przejmujesz się nią ? - Tina zaśmiała się uroczo.
Cv: Co ? Nie.. - ironiczny ton zamienił się w śmiech.
S: No idź po trochę tych jabłek.. - wskazała na drzewo skinieniem głowy.
Powoli i ociężale podszedłem do rośliny i nazbierałem trochę owoców. Jedneg o trochę ugryzłem i poczułem się słabo.
< Sophie, Princess, Rene ? >
~ Renesme
~ Cavallo
~ Cavallo