Dv: Nie! Nie boję się ciebie! Po prostu z ciebie taki ojciec! To może mnke oddajcie do adopcji?
Rozpłakałam się słysząc te słowa.
Dv: Tato ... daj mi dokączyć ten eliksir i dam sobie spokój.
ED: Mam ci dać szanse po tym co powiedziałeś?
Ep: Spokojnie. To moja wina. Poproszono mnie, by to dziecko było jednym z najmąsrzejszych.
ED i G: Kto?!
Ep: Przedstawiła się ... nie pamiętam. Macie skarb. Jest to dziecko marzeń. Jeżeli dacie mu spełniać swoje pasje to on nie będzie półgłówkiem zaczynając prace.
ED: Dobrze. - spojrzał na syna - Tylko nie wyskakuj mi tu do mnie, bl i tak ci się nie uda.
Dv: Dobrze.
Devo pobiegł na zaplecze, gdzie kontynuował swoją prace.
~~ Chwile później
Przyszedli do nas Daisy z Kyarem.
D: Aż się ciesze, że jest mądry! No miał po kim.
Dv: Babcia? Oto on!
Mały podał fiolkę Daisy. Przeglądała się jej, aż w końcu ...
<Daisy?>
Rozpłakałam się słysząc te słowa.
Dv: Tato ... daj mi dokączyć ten eliksir i dam sobie spokój.
ED: Mam ci dać szanse po tym co powiedziałeś?
Ep: Spokojnie. To moja wina. Poproszono mnie, by to dziecko było jednym z najmąsrzejszych.
ED i G: Kto?!
Ep: Przedstawiła się ... nie pamiętam. Macie skarb. Jest to dziecko marzeń. Jeżeli dacie mu spełniać swoje pasje to on nie będzie półgłówkiem zaczynając prace.
ED: Dobrze. - spojrzał na syna - Tylko nie wyskakuj mi tu do mnie, bl i tak ci się nie uda.
Dv: Dobrze.
Devo pobiegł na zaplecze, gdzie kontynuował swoją prace.
~~ Chwile później
Przyszedli do nas Daisy z Kyarem.
D: Aż się ciesze, że jest mądry! No miał po kim.
Dv: Babcia? Oto on!
Mały podał fiolkę Daisy. Przeglądała się jej, aż w końcu ...
<Daisy?>
~ Gwiazda
~ Devo
~ Crystal
~ Princesa
Chętnie udziele pomocy, rad i odpowiem na pytania dotyczące stada SzLW!
~ Devo
~ Crystal
~ Princesa
Chętnie udziele pomocy, rad i odpowiem na pytania dotyczące stada SzLW!