G: Dziękuje pa... mamo! - uśmiechnęłam się
D: Lepiej! To teraz wiecie jaka godzina?
G: No około pierwsza w nocy ...
D: Pierwsza w nocy? Jest czwarta moja droga ...
ED: Tyle tu przesiedzieliśmy?!
D: Widać, że nie macie wyczucia czasu. Moje gołąbeczki jutro też jest dzień ...
Spojrzałam na Diabla.
ED: Ale ten dzień jest wyjątkowy. Mamo, a ty co tu robisz? Śldziłaś mnie?
D: Nie robię tego od twoich trzecich urodzin ... usłyszałam śmiechy i krzyki. Poza tym was obu nie było w grotach.
G: Ach ... widzisz nie umiemy się kamuflować! - zaśmiałam się
D: Ile to trwa?
ED: Ale co?
D: Jak to co? Diabluś obudź się! Wasz związek!
ED: Na razie nie trwa, bo go nie ma ...
D: A ... rozumiem, ale szybko mi. Już sobie wyobrażam wnuki ...
ED: Zapędziłaś się mamo ...
D: Gołąbeczki może chodźcie do waszej jaskini, no i pójdźcie spać.
G: Prosze pa... mamo. Jak to "waszej"? Czyli "aszej"? Mojej i Diabla?
D: No, a kogo Gwiazdeczko? Tak twojej i Diablusia.
ED: Mamo, mam cztery lata, nie jestem już słodkim źrebakiem.
D: Ale Gwiazdko przyznasz, że nadal jest słodki? Masz mu dawać buziaki na noc!
ED: Mamo!
D: Ech dobrze, mój synek dorósł ... dobrze. Ale już mi spać ...
Pogalopowaliśmy do "naszje" jaskini. Jakoś czułam się dziwnie, niezręcznie, ale ... szczęśliwa.
G: Diablo ... kocham cię - i pocałowałam go "na noc", tak jak powiedziała Daisy.
<Koniec>
D: Lepiej! To teraz wiecie jaka godzina?
G: No około pierwsza w nocy ...
D: Pierwsza w nocy? Jest czwarta moja droga ...
ED: Tyle tu przesiedzieliśmy?!
D: Widać, że nie macie wyczucia czasu. Moje gołąbeczki jutro też jest dzień ...
Spojrzałam na Diabla.
ED: Ale ten dzień jest wyjątkowy. Mamo, a ty co tu robisz? Śldziłaś mnie?
D: Nie robię tego od twoich trzecich urodzin ... usłyszałam śmiechy i krzyki. Poza tym was obu nie było w grotach.
G: Ach ... widzisz nie umiemy się kamuflować! - zaśmiałam się
D: Ile to trwa?
ED: Ale co?
D: Jak to co? Diabluś obudź się! Wasz związek!
ED: Na razie nie trwa, bo go nie ma ...
D: A ... rozumiem, ale szybko mi. Już sobie wyobrażam wnuki ...
ED: Zapędziłaś się mamo ...
D: Gołąbeczki może chodźcie do waszej jaskini, no i pójdźcie spać.
G: Prosze pa... mamo. Jak to "waszej"? Czyli "aszej"? Mojej i Diabla?
D: No, a kogo Gwiazdeczko? Tak twojej i Diablusia.
ED: Mamo, mam cztery lata, nie jestem już słodkim źrebakiem.
D: Ale Gwiazdko przyznasz, że nadal jest słodki? Masz mu dawać buziaki na noc!
ED: Mamo!
D: Ech dobrze, mój synek dorósł ... dobrze. Ale już mi spać ...
Pogalopowaliśmy do "naszje" jaskini. Jakoś czułam się dziwnie, niezręcznie, ale ... szczęśliwa.
G: Diablo ... kocham cię - i pocałowałam go "na noc", tak jak powiedziała Daisy.
<Koniec>
~ Gwiazda
~ Devo
~ Crystal
~ Princesa
Chętnie udziele pomocy, rad i odpowiem na pytania dotyczące stada SzLW!
~ Devo
~ Crystal
~ Princesa
Chętnie udziele pomocy, rad i odpowiem na pytania dotyczące stada SzLW!