Lazurowe Wybrzeże

Daisy
05.10.2013 21:25:48

Stanowisko: Alfa
Posty: 338 #1617219
ED: No dobra. - powiedziałem obojętnym tonem i zacząłem iść w stronę Zaczarowanego Jeziorka. Po krótkiej chwili klacz mnie dogoniła.
ED: Tak właściwie jakie eliksir ci potrzebny?
G: Mi? Yyy... Taki jeden...
ED: To znaczy jaki?
G: Musisz wiedzieć? - uniosła brew, patrząc na mnie.
ED: Nie. - wbiłem wzrok przed siebie. Po kilku minutach doszliśmy. Zastaliśmy tam srokatą klacz.
ED: Jak widać mamy znachora. Pa. - odszedłem, żegnając się słowem pozbawionym uczuć. Teraz, bez Belli, moje życie było do niczego. Bo po co miałem żyć, skoro najważniejsza osoba w moim życiu zginęła przeze mnie? Przecież mogłem jej pomóc! Mogłem zrobić coś, aby aż tak bardzo nie cierpiała! Aby przeżyła! To wszystko moja wina. Gdybym tylko szybciej działał, byłaby tu ze mną, śmiejąc się i biegając galopem. Och, ten jej galop... Nigdy nie mogłem jej dogonić, była taka szybka... W moich oczach pojawiły się łzy.
ED: Przepraszam. - powiedziałem cicho, kiedy łzy spływały po moich policzkach.
Wtedy usłyszałem trzask łamanej gałązki. Otarłem łzy i spojrzałem w krzaki, z których doszedł hałas. Wyszła stamtąd jakaś klacz, której nie umiałem poznać przez załzawione oczy.
<Jakaś klacz dokończy?>
Admin widzi wszystko. Kiedy wychodzisz, z kim się spotykasz, kiedy idziesz spać...
~ Daisy
~ El Diablo
~ Sophie
~ El Shafire
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!