Rano obudził mnie jakiś kary ogier. Przestraszyłam się na jego widok, ale jego oczy były mi dziwnie znajome. Nie wierząc, moje usta sama wypowiedziały, bez woli serca i mózgu:
D: Kyar?
K: Poznałaś mnie! - zaśmiał się.
D: Coś ty ze sobą zrobił? - zaczęłam mu się uważnie przyglądać.
K: Zmieniłem maść na znów karą. - wyszeptał mi do ucha.
D: Och, ale wtedy też byłeś śliczny!
K: Wiem, ale wtedy tak bardzo przypominałem starą ciebie... Pamiętasz, że byłaś biała, nie?
D: Tak. - uśmiechnęłam się.
K: Dlatego nie chciałem być taki. - uśmiechnął się szarmancko. Nastała chwila ciszy.
D: Może i ja zmienię maść? Zawsze mi się podobały konie brudnokasztanowate i izabelowate... A ci? W jakiej odmianie bym lepiej wyglądała? - zatrzepotałam rzęsami.
<Kyar?>
D: Kyar?
K: Poznałaś mnie! - zaśmiał się.
D: Coś ty ze sobą zrobił? - zaczęłam mu się uważnie przyglądać.
K: Zmieniłem maść na znów karą. - wyszeptał mi do ucha.
D: Och, ale wtedy też byłeś śliczny!
K: Wiem, ale wtedy tak bardzo przypominałem starą ciebie... Pamiętasz, że byłaś biała, nie?
D: Tak. - uśmiechnęłam się.
K: Dlatego nie chciałem być taki. - uśmiechnął się szarmancko. Nastała chwila ciszy.
D: Może i ja zmienię maść? Zawsze mi się podobały konie brudnokasztanowate i izabelowate... A ci? W jakiej odmianie bym lepiej wyglądała? - zatrzepotałam rzęsami.
<Kyar?>
Admin widzi wszystko. Kiedy wychodzisz, z kim się spotykasz, kiedy idziesz spać...
~ Daisy
~ El Diablo
~ Sophie
~ El Shafire
~ Daisy
~ El Diablo
~ Sophie
~ El Shafire