Byłam właśnie na łące, skubiąc trawę, kiedy podbiegł do mnie El Diablo i Espana. Zauważyłam, że ma coś na karku.
D: No wiesz, Diablo? Nie pomożesz klaczy? - spojrzałam na syna. Zawsze był taki szarmancki a Espanie nie pomoże?
Ep: Nie przejmuj się, jestem silna - uśmiechnęła się
D: O co chodzi i co to jest? - spytałam, wskazując na plecy klaczy.
ED: Proszę, nie zrób tego co tata i nie zrozum nas źle. Bo my... Znaleźliśmy jajko smoka i... Czy mogłoby zostać w naszym stadzie jako towarzysz? No wiesz, w czasie bitew czy czegoś takiego by nam pomagał i tak dalej... - spojrzał na mnie z nadzieją
D: Mogę obejrzeć? - zwróciłam się do pegaza
Ep: Oczywiście - odwróciła się do mnie tak, abym mogła przyjrzeć się delikatnemu przedmiotowi. Było średniej wielkości, ponieważ raz już widziałam jajo smoka i było większe.
ED: Może zostać? Proszę - powiedział cicho
D: Jest piękne. Oczywiście! - uśmiechnęłam się
Ep: Jak je nazwiemy?
D: Ja mam propozycję dla samiczki. Jak wam się podoba Stella? - zaproponowałam
ED: Śliczne. A dla samca? Może... Hmm... Lucky?
D: Śliczne! - uśmiechnęłam się
Ep: To ja się nim lub nią zajmę, a jak się zacznie wykluwać to was zawołam
D: Ty się nią zajmiesz? - moim zdaniem to była samiczka
Ep: Tak, smoki potrzebują delikatniej ręki - uśmiechnęła się - Chyba, że ty chcesz?
D: Nie, za stara jestem na kolejne potomstwo - zaśmiałam się
Ep: Dobrze, to ja uciekam. Muszę przygotować legowisko i te wszystkie rzeczy - przewróciła oczami i wzbiła się w powietrze. Chyba pierwszy raz widziałam ją latającą. Wyglądała olśniewająco, jak zwykle.
<Koniec>
D: No wiesz, Diablo? Nie pomożesz klaczy? - spojrzałam na syna. Zawsze był taki szarmancki a Espanie nie pomoże?
Ep: Nie przejmuj się, jestem silna - uśmiechnęła się
D: O co chodzi i co to jest? - spytałam, wskazując na plecy klaczy.
ED: Proszę, nie zrób tego co tata i nie zrozum nas źle. Bo my... Znaleźliśmy jajko smoka i... Czy mogłoby zostać w naszym stadzie jako towarzysz? No wiesz, w czasie bitew czy czegoś takiego by nam pomagał i tak dalej... - spojrzał na mnie z nadzieją
D: Mogę obejrzeć? - zwróciłam się do pegaza
Ep: Oczywiście - odwróciła się do mnie tak, abym mogła przyjrzeć się delikatnemu przedmiotowi. Było średniej wielkości, ponieważ raz już widziałam jajo smoka i było większe.
ED: Może zostać? Proszę - powiedział cicho
D: Jest piękne. Oczywiście! - uśmiechnęłam się
Ep: Jak je nazwiemy?
D: Ja mam propozycję dla samiczki. Jak wam się podoba Stella? - zaproponowałam
ED: Śliczne. A dla samca? Może... Hmm... Lucky?
D: Śliczne! - uśmiechnęłam się
Ep: To ja się nim lub nią zajmę, a jak się zacznie wykluwać to was zawołam
D: Ty się nią zajmiesz? - moim zdaniem to była samiczka
Ep: Tak, smoki potrzebują delikatniej ręki - uśmiechnęła się - Chyba, że ty chcesz?
D: Nie, za stara jestem na kolejne potomstwo - zaśmiałam się
Ep: Dobrze, to ja uciekam. Muszę przygotować legowisko i te wszystkie rzeczy - przewróciła oczami i wzbiła się w powietrze. Chyba pierwszy raz widziałam ją latającą. Wyglądała olśniewająco, jak zwykle.
<Koniec>
Admin widzi wszystko. Kiedy wychodzisz, z kim się spotykasz, kiedy idziesz spać...
~ Daisy
~ El Diablo
~ Sophie
~ El Shafire
~ Daisy
~ El Diablo
~ Sophie
~ El Shafire