Spojrzałem na ogiera.
C
rzepraszam.
ED:Nic się nie stało-powiedział z uśmiechem
C:Co tam u ciebie?
ED:No w sumie to nic,ale dostałem nowy eliksir...
C:A jaki jak mógłbym spytać?
ED:Eliksir postarzenia.-spojrzałem na niego,w sumie to mógłbym o niego poprosić...bycie takim smarkaczem nie jest fajne...
C:A słuchaj...masz go przy sobie?
ED:Nie,dałem je matce,a co?
C:Nie,nic,dzięki za informacje.
ED:Nie ma za co-uśmiechnął się a ja ruszyłem w stronę jaskini matki.Wparowałem do niej i rozejrzałem się,po chwili ją zauważyłem.
C:Czeeść,to znowu ja-powiedziałem z szerokim wyszczerzem.
D:Cześć-powiedziała ze śmiechem-Co chciałeś?
C
iablo mi mówił,że masz eliksir postarzenia...
D:Tak,mam,a po co ci?Jakaś klacz się tobie spodobała?-uniosła brew.
C:Niee po prostu chciałbym być starszy...ładnie prooooooosze-zrobiłem słodkie oczy a ona westchnęła.
D:No dobrze,proszę-podała mi eliksir a ja uśmiechnąłem się szeroko.
C
zięki-rzuciłem na odchodnym i pobiegłem do lasu.Tam wypiłem flakonik i stałem się o 2 lata starszy...
Eliksir Postarzenia postarza o 1 rok, nie 2 lata
C
ED:Nic się nie stało-powiedział z uśmiechem
C:Co tam u ciebie?
ED:No w sumie to nic,ale dostałem nowy eliksir...
C:A jaki jak mógłbym spytać?
ED:Eliksir postarzenia.-spojrzałem na niego,w sumie to mógłbym o niego poprosić...bycie takim smarkaczem nie jest fajne...
C:A słuchaj...masz go przy sobie?
ED:Nie,dałem je matce,a co?
C:Nie,nic,dzięki za informacje.
ED:Nie ma za co-uśmiechnął się a ja ruszyłem w stronę jaskini matki.Wparowałem do niej i rozejrzałem się,po chwili ją zauważyłem.
C:Czeeść,to znowu ja-powiedziałem z szerokim wyszczerzem.
D:Cześć-powiedziała ze śmiechem-Co chciałeś?
C
D:Tak,mam,a po co ci?Jakaś klacz się tobie spodobała?-uniosła brew.
C:Niee po prostu chciałbym być starszy...ładnie prooooooosze-zrobiłem słodkie oczy a ona westchnęła.
D:No dobrze,proszę-podała mi eliksir a ja uśmiechnąłem się szeroko.
C
Eliksir Postarzenia postarza o 1 rok, nie 2 lata